czy ja mówiłam juz jak bardzo podobało mi sie w Ranong....poczta na ,której mozna zjeść śniadanie a po południu wypic zimne Tajlandzie piwo...i list dochodzą. :)
...chwila nieuwagi i mamy juz połowę marca i 25 stopni na słońcu....dzis dzień św.Patryka dlatego na cześć mojej kochanej Gosi ,postanowiłam wypic zielone piwo jasne:)